Ewangelia na Niedzielę 16.I.2011 Nr 80

Chrzest Jezusa w rzece Jordan

(J 1,29-34)
Jan zobaczył Jezusa, nadchodzącego ku niemu, i rzekł: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie. Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi. Jan dał takie świadectwo: Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym.

Ochrzczony wodą, ale czy ochrzczony Duchem Świętym?

Dzisiaj podobnie jak tydzień temu spotykamy się
z fragmentem opisującym chrzest Jezusa w Jordanie.
Teraz jednak jest to fragment Ewangelii Jana,
który bardzo ciekawie nazywa Jezusa:
"Tym, który chrzci Duchem Świętym".

Okazuje się, że chrzest wodą nie wystarcza,
że Bóg przygotował jeszcze chrzest Duchem Świętym.

Chrzest wodą w Imię Trójcy Przenajświętszej
włącza nas w społeczność Kościoła.
Co ma na celu chrzczenie Duchem Świętym?
Włączenie nas w społeczność, której członków
nazwałbym Bożymi działaczami.

Na czym opieram to myślenie?
Na wspomnieniu dnia Pięćdziesiątnicy,
w którym Apostołowie otrzymali Ducha Świętego,
i z członków Kościoła stali się Bożymi działaczami:
przestali się chować, otworzyli zamknięte drzwi,
i wyszli na ulice głosząc Jezusa Chrystusa.

Dostrzegam tu piękne porównanie Wieczernika z naszym sercem:
Biblia mówi, że "Jezus wchodzi mimo drzwi zamkniętych".
(Apostołowie zamykali drzwi ze strachu przed prześladowaniami)
Tak samo wchodzi do naszego serca - mimo drzwi zamkniętych.
Przyjmujemy Go z radością, lecz boimy się otworzyć drzwi
naszego serca, które zasłaniają Go światu.
(tak jak Apostołowie zasłaniali się drzwiami przed światem)

Lecz Jezus może ochrzcić nas Duchem Świętym
jeśli gorąco o to będziemy się modlić,
a Duch Święty otworzy drzwi naszego serca,
(tak jak otworzyli drzwi Apostołowie w dniu Zesłania Ducha Świętego).

Otwarte drzwi nie będą już zasłaniały Jezusa
obecnego w naszym sercu, więc damy świadectwo o Nim
światu, tak samo jak zrobili to Apostołowie gdy otworzyli
drzwi Wieczernika.

Bardzo się starałem pisać jasno,
i modlę się, żebyście zrozumieli co mam na myśli. ;-)
Myślę że porównanie drzwi Wieczernika do drzwi
naszego serca to obraz, który warto zapamiętać.

Ochrzcij nas Jezu Duchem Świętym,
bo dopiero wtedy będziemy w stanie
otworzyć drzwi naszego serca
zasłaniające przebywającego w nim Ciebie.
Amen.

Nikelaos