Ewangelia na Niedzielę 23.I.2011 Nr 80

Powołanie Piotra i Andrzeja

(Mt.4, 12-23)
Gdy Jezus posłyszał, że Jan został uwięziony, usunął się do Galilei. Opuścił jednak Nazaret, przyszedł i osiadł w Kafarnaum nad jeziorem, na pograniczu Zabulona i Neftalego. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: "Ziemia Zabulona i ziemia Neftalego. Droga morska, Zajordanie, Galilea pogan! Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci wzeszło światło". Odtąd począł Jezus nauczać i mówić: Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie. Gdy Jezus przechodził obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał dwóch braci, Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich: Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi. Oni natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim. A gdy poszedł stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci, Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał. A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim. I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszelkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu.

Oni natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim.

A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim.

Zadziwiające i godne podziwu jest to: jak Piotr i Andrzej oraz Jakub i Jan, natychmiast, bez cienia wątpliwości czy zastanowienia, zgadzają się pójść za Jezusem! Zostawiają wszystko co mają: pracę, dobytek, rodziców i praktycznie tak jak stoją, idą...

Nie kalkulują, jak to się teraz często zdarza: "a co ja z tego będę mieć ?",
tylko wpatrzeni w Chrystusa i gotowi na wszystko,
nie zadając pytań, nie wiedząc co ich czeka,
jak mówi słowo Boże - natychmiast – zostawiają stare życie i rozpoczynają nowe.

Jak ta niesamowita i wielka Miłość- Chrystus Jezus- porusza ich serca!!!

Panie, spraw, abym ja i każdy z nas, właśnie tak odpowiadał na Twoje wezwania!!!

 

Bo nas, ludzi XXI wieku, Chrystus tak samo jak 2000 lat temu, powołuje do do bycia ,,rybakami ludzi,,.
Oczywiście każdego z nas powołuje inaczej i na miarę naszych możliwości,
ale każdy z nas (BEZ WYJĄTKU!) powołany jest do zdobywania ludzkich serc dla Chrystusa w środowisku,
w którym dobry Bóg go postawił! Wiem, to nie jest łatwe.

Bo ludzkiego serca nie można zdobyć siłą, nawet siłą argumentów,
czy tym bardziej podstępem albo jakąś wymyśloną metodą.
Ludzkiego serca w ogóle nie można zdobyć, jeśli ono tego nie chce.

Więc co możemy zrobić? Myślę że pobudzić je do chcenia.
Jak?
Oczywiście skutecznymi sposobami Boskiego Nauczyciela, czyli:
słowem Bożym i Bożymi mocami, których Bóg naprawdę udziela wszystkim tym,
którzy o nie proszą w modlitwie. No i jest potrzebna jeszcze jedna bardzo ważna rzecz
- nasza miłość do ludzi! Musimy kochać ludzi tak jak kocha ich Chrystus i iść za Nim, wpatrzeni w Jego ślady!

Święty Łukasz przekazuje nam słowa Chrystusa: „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje” (Łk 9, 23).
,, Naśladować,, = chodzić po śladach Chrystusa!!!

 

------ wiersz ks. Krzysztofa ------

Iść do Chrystusa

Ślady JEGO STÓP "na piasku"
zasypywane dziś "wiatrami"
wygodnictwa,
komercji,
człowieczym "ego"........

Ślady JEGO STÓP będących dziś "pod lupą"
różnych teologicznych koncepcji
historycznych spojrzeń i dociekań,
indywidualnych przemyśleń.......
A nawet poddawane "mikroskopijnemu badaniu".......

Dla "oczu duszy" ślady JEGO STÓP
są bardzo widoczne i oczywiste!
Bo to przecież:
Bezinteresowna Miłość!
Nie Prawo lecz Miłosierdzie!
Nie moje JA lecz WOLA JEGO!

Jest jednak największy JEGO ŚLAD
- to POSŁUSZEŃSTWO Woli Ojca
- a Jego BEZWOLA.
I to właśnie zwyciężyło Moc Złego,
I to odkupiło nas.

Odczytawszy ten właśnie ŚLAD
pozwoli mi prawdziwie IŚĆ za NIM !!!

Na nic mi "mikroskopijne analizy" i mądre teorie
Jeśli nie postawię moich stóp
na JEGO ŚLADACH POSŁUSZEŃSTWA -
Nic mi nie pomoże IŚĆ JEGO ŚLADEM !!!

Ks. Krzysztof Morka SAC

 

Panie, chcę wypełniać Twoją Wolę, chcę chodzić po Twoich śladach,
chcę łowić dla Ciebie ludzkie serca - wśród moich najbliższych, w mojej rodzinie,
wśród moich przyjaciół i znajomych, w mojej parafii i wśród tych,
których Ty Panie będziesz stawiał na drodze mojego życia!

Amen.
Marzena.