Ewangelia na Niedzielę 13.II.2011 Nr 84

(Mt 5,17-37)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim. Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Słyszeliście, że powiedziano przodkom: „Nie zabijaj”; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu «Raka», podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł «Bezbożniku», podlega karze piekła ognistego. Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar twój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj. Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz. Słyszeliście, że powiedziano: «Nie cudzołóż*. A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już w swoim sercu dopuścił się z nią cudzołóstwa. Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła. Powiedziano też: «Jeśli kto chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy». A Ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę, poza wypadkiem nierządu, naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa. Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: «Nie będziesz fałszywie przysięgał*, «lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi*. A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi».

„Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale "wypełnić"

Dokładnie rzecz biorąc, trzeba by tłumaczyć kluczowe słowo
z powyższego zdania: "napełnić" a nie "wypełnić (grec. plerosai)

Słowo wypełnić brzmi w naszych leniwych głowach dość niebezpiecznie:
Aha! Jezus wypełnił za mnie Prawo Dekalogu, więc nie muszę się już starać...

Ok. W sensie jurydycznym (prawniczym) tak jest
(tzn., że wypełnił ! Bo starać musisz się dalej żyć "po Bożemu")
Ale sam Jezus ostrzegał faryzeuszy (i nas) przed zbyt legalistycznym rozumieniem Bożego Prawa

Dokładny sens tego wyrażenia jest taki: Jezus przyszedł, by nadać PEŁNIĘ (pleroma) Prawu Bożemu,
dokładniej, przez swoje życie i nauczanie wyjawił i wyjaśnił wolę Boga JAHWE.

Pamiętaj tu o jednym:
kontekst mówi tu, w tym fragmencie jedynie o prawie moralnym

 

"A Ja wam powiadam...", "Bo powiadam wam..."

Jezus kilkakrotnie ostrzega nas, by nie obniżać norm moralnych, nie przekręcać Prawa
Czy Jego głos jest DZIŚ słyszalny ? Raczej słabnie, nie tylko w świecie ale i w Kościele,
vide: wezwanie Papieża Benedykta XVI do zahamowania wzrostu ilości tzw.
stwierdzeń nieważności małżeństwa sakramentalnego.



Słyszeliście, że powiedziano przodkom: „Nie zabijaj”;
a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi.
A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi.

Jezus w pewnym sensie (ta sama procedura sądownicza)
zrównał tu zabójcę z tym,
który krzyczy na swego brata, na swoje dzieci.
Brr... jak blisko jesteśmy zabijania...
Uderzmy się raczej w piersi, niż szukajmy łatwego usprawiedliwienia:
"A co, nie mogłem się zdenerwować ?"



Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz,
że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar twój przed ołtarzem,
a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim.
Potem przyjdź i dar swój ofiaruj.

brat twój ma coś przeciw tobie bo go skrzywdziłeś,
nie możesz więc przejść nad tym do porządku dziennego
i udawać przed ołtarzem, na niedzielnej Mszy św. bogobojnego chrześcijanina.

...Najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj.

Jezus nie zostawia tu nam wiele wyboru:
idź i pojednaj się z bratem swoim

...do czego siebie i Was zachęcam !
Z Bogiem
Michael