Ewangelia na Niedzielę 20.II.2011 Nr 85

 

Prawo odwetu i Miłość nieprzyjaciół

Mt.5,38-48
,,Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano: "Oko za oko i ząb za ząb". A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nastaw mu i drugi. Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz. Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące. Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie. Słyszeliście, że powiedziano: "Będziesz miłował swego bliźniego", a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.,,

,,Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi...,,

Św. Paweł mówi w liście do Rzymian 12,21- ,,Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj,, Myślę, że trudno o lepszy komentarz do słów Jezusa z dzisiejszej Ewangelii. Z różnych obserwacji, i niestety czasem też i z własnego doświadczenia, wiem że zło, jeśli próbuje się je pokonać złem, rodzi jeszcze większe zło. Widzimy to przecież na co dzień na świecie, w naszym kraju, w szkołach, czy nawet w naszych rodzinach... Tak naprawdę, odpłacając złem za zło- przegrywamy! I to na całej linii! Dajemy się zwyciężyć złu! Tylko dobro może zwyciężyć zło. Najlepszy tego przykład dał swoim życiem Chrystus. Izajasz pisze: ,,Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem...,, Iz.50,6; co wypełniło się na Jezusie, o czym pisze św. Mateusz w Mt.27,30.

Mamy więc Bracia i Siostry wzór doskonały w Tym, który jest niekończącą się Miłością, jak mamy walczyć i zwyciężać zło! Co więcej- to właśnie ON daje nam siłę do tego by tak czynić! To ON mówi że mamy nadstawić drugi policzek, bo wie że nasza godność tkwi o wiele głębiej niż na twarzy, tkwi w naszym sercu, i żaden oprawca nie jest w stanie nam jej odebrać! To ON mówi że temu, który przed sądem zabierze Ci wszystko, oddaj i płaszcz (jedyna rzecz jakiej nie było można odebrać oskarżonemu przed sądem w starożytnym Izraelu) bo pragnie byśmy całkowicie zaufali Bogu, całkowicie oddali się Jemu, bo On wie najlepiej czego nam potrzeba, i w to nas wyposaży. To ON mówi żeby z tym co Cię zmusza do przejścia 1000 kroków, przejść 2000 kroków (Rzymianin, jako okupant, miał prawo do przymuszenia Izraelity jako niewolnika, żeby z nim szedł 1 milę, a nawet dźwigał jego bagaż, co musiało być dość upokarzające) Chrystus pokazuje nam że nikt nie jest nam w stanie zabrać naszej wolności, sami o niej decydujemy (przechodząc z własnej, nieprzymuszonej woli, podwójną drogę) Być może nasz nieprzyjaciel widząc to, stanie się naszym przyjacielem?

Ostatnie zdanie, które wypowiada do nas dziś Chrystus brzmi bardzo wyzywająco: ,,Bądźcie więc WY doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski,, Czy jest to możliwe Bracie i Siostro? Czy my, zwykli ludzie XXI wieku, MOŻEMY BYĆ AŻ TAK doskonali?Jednak mówi to do nas sam Jezus Chrystus, nasz Pan i Zbawca, więc czy powinniśmy to w ogóle kwestionować? Myślę że nie. Nie jest to proste bo poprzeczka jest wysoko ustawiona (,,jeśli kto cię uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi... kto chce...wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz... miłujcie waszych nieprzyjaciół... módlcie się za nich... itd.) i nie jest to niemożliwe skoro wzywa nas do tego sam Chrystus. I to ON sam doda nam sił, gdy będziemy słabnąć: ,,Przyjdźcie do Mnie WSZYSCY, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a JA was pokrzepię,, Mt.11,28

I jeszcze jedna, mała, sugestia co do słów Jezusa: ,, i módlcie się za tych, którzy was prześladują...,,

Naprawdę warto się modlić za takie osoby! To czasem daje dużo więcej niż jakakolwiek próba obrony, rozmowy, kontaktu... I choć może nie doczekamy się nagle jakiegoś cudu nawrócenia takiej osoby, czy tego że prześladowca stanie się przyjacielem (choć nie zbadane są wyroki Boże?!) to jednak ze 100% pewnością mogę zaświadczyć, że nas samych uleczy i ukoi taka modlitwa. To nas Bóg wypełni Swoim Pokojem i radością. Nie będzie już bolała tak bardzo wyrządzona krzywda, złe słowo... Niejednokrotnie tego doświadczyłam i Wam, kochani Bracia i Siostry, też tego życzę.

I tego, abyśmy całym sercem i razem, dążyli do doskonałości Ojca naszego niebieskiego, do której wzywa nas Chrystus, dając nam wskazania i przykład- Jego życie!



Marzena